strona główna
|
|
dzien jak każdy inny.
29 luty dzien, właściwie jak każdy inny. nie byłam w szkole. ale czy to wyróżnia mój dzień? Zmienia go na inny? Czy na lepszy? Nie. nie cofniemy czasu. to zawsze będzie we mnie. w sensie że dziwka. o tym się nie zapomina. ja nie zapomnę. to ja jestem twoim błędem, nie ty moim. jesteśmy młodzi w obliczu tych słów dla mnie nic to nie zmienia.
czy przesadzam? nie sądze.
czy zostali obecnie przy mnie Ci, którzy są prawdziwi? nie sądzę.
czy pogodziłam się z brakiem możliwości świata? nie sądzę.
jestem, dobrą osobą. wiem to. nie ranię, wszystkich dookoła, tym bardziej jeśli oni nie zranili mnie. Ciężko mi to wszystko ogarnąć, tak cholernie ciężko, nigdy nie spodziewałam się zrozumienia od świata, a może dosadniej mówiąc ludzi. Kim są ludie dla mnie?
Niezdecydowane, nie pewne siebie zwierzęta, mimo wszystko rządzące się tymi podstawowymi prawami jungli. To tylko, życie, czy aż życie? Przecież nauczono mnie by być uczciwym, szczerym. staram się. jak cholera. może za bardzo? może, w ogóle nie powinno mi zależeć na tak naprawdę niczym, może powinnam być taka jak wszyscy, problem tkwi chyba tylko w tym, że nie chcę. Chcę wyróżniać się z tłumu i łudzę się śmiałabym powiedziec, bardzo złudną nadzieją, że gdzieś w życiu spotka mnie jakaś nagroda. Chociaż racjonalniej myśląc, najprawdopodbniej mnie nie spotka, nigdy. Ludzie, którzy są źli, bezlitośni, czy pozbawieni jakiejkowilek wyobraźni bądź wiedzy, mają łatwiej. Łatwiej? Co możemy przez to rozumieć? Po prostu łatwiej w życiu, nie wiem jakimi prawami żądzi się ich sumienie. Jest tyle osób, którym chciałabym pomóc, przebaczyć czy zaufać. Pytanie, czy naprawdę bym chciała zufać?
Jestem przekonana, że nie. Chyba nigdy nikomu nie zaufam. A może nie jestem wsytarczająco dobra, jak myślę?
'One night to be confused, one night of magic rush'
wczoraj stalo dwoch kolesi i dziewczyna,. dziewczyna odstawiała jakieś sceny, a koles mowil ze zabije jakiegos innego kolesia i stał z jakims lomem, mówił że kogoś zabije i takie tam, podeszłam do niego i zapytalam czy ma jakieś egzystencjalne problemy ze sobą, on powiedział, źe nie. odszedł. i zapytał mnie-jaki ma pani problem, o co pani choodzi, odpowiedziałam, że chodzi mi o łazarskie penerstwo i poszli.
nie zmienię tego, ale ci ludzie nie mają serca, gdzieś tam po tej krętej ścieżce, pogubili się w drodze i zagubili umowną granice między dobrem a złem.
J życzę Ci jak najgorzej, żebyś dostał takiego kopa w dupe, aż z tąd do U.S.A.
B wybrałeś, mam nadzieję, że Twój wybór będzie słuszny.
A nie rozumiesz, jesteś przewrażliwiona, masz jeszcze gorszy tok myślenia od mojego, ale życzę powodzenia w póbie utrzymania dobrych stosunków z każdym.
K ostatnią dziwką w twoim sercu jestem ja, przynajmniej w moim mniemaniu, miałeś swoją szansę, mogłam Cię pokochać, pokochać tak bardzo. Obym nigdy nie zgodziła się na Twój powrót do mojego życia, który skończyłby się dla mnie kolejnym, poważnym ciosem, prosto w serce?
Mamo, Tato, Siostro jesteście wspaniali, mogę powiedzieć, że to rodzina o jakiej marzyłam, a marząc, nie dostrzegłam posiadania jej.
2008-03-01 09:41:40 skomentuj (0)
|