strona główna


Przyjaźń.


Przyjaźń, niekoniecznie nieodłączna część naszczego życia. Ostatnio, a tak naprawdę zawsze dużo na ten temat myślałam. Slowa w tym momencie po prostu ze mnie wypływają, bo nie potrafię dłużej trzymać tej złości i żalu w sobie. Przyjaciele, są i ich nie ma. Trochę przewinęło się tych ważnych ludzi w moim życiu, tylko doszukuje się dramatycznej różnicy, która za każdym razem powala mnie na kolana, ja nie jestem winna, ale jestem. Jest mniej więcej, tak.. to pryska jak bańka, taka zwykła bańka. Jaki powinien być przyjaciel? I myślę i myślę. Chyba nie chodzi o to, żeby był pdoobny do mnie, żeby miał mi przytakiwać, bądz patrzeć światopoglądowo jak ja, chyba chodzi o to, że wie kiedy coś jest nie tak, ma czas od czasu do czasu mnie wysłuchać, może się ze mną pośmiać i tak naprawdę być szczerym, ja nie powinnam wyciągać od kogoś co jest nie tak, albo co się stało, po prostu mówi, ja tak robiłam. Przestałam, kończyło się to ale o co ci choodzi? no naprawdę na poziomie, o nic wszystko jest okej nie?
Zadzwiające jest to, że takich ludzi jest mnóstwo, a ja zawsze chcę być dobroczynna i chociażbym miała dostać 20 laków z polaka i wyychodzić z tego przez nie wiem ile, ja chcę pomóc tej osobie, czy ja jestem nienormalna? No, niewątpliwie! Przyjaciel nie musi mieć dla mnie 24h na dobę, przyjaciel wie co się w moim życiu dzieje. To nie prawda, że przyjaciel ma tyle obowiązków jak to piszą w wierszach, albo piosenkach, tak naprawdę, on jest oparciem. Cóż mogę powiedzieć. Zaufanie przedewszystkim. Nić, nić porozumienia, która często staje się tak cieńka, że wkońcu się urywa. Dlaczego? Dawno przestałam się nad tym zastanawiać, jaki jest w tym sens? Chyba powinniśmy sami być swojego rodzaju terapeutami dla siebie. Pomóc sobie sami. Ile razy można się zawieść?
Ale co mogę powiedzieć, jestem wdzięczna tym co zostali i tym którzy nie nazywają się przyjaciółmi, ale są czasami równie pomocni.
A zostało ich nie wiele.
Przetrwają prawdziwi? Niekoniecznie.
Kiedyś dobra Kulka się wkońcu wypali, albo skończy, co wtedy? I Wam powiem, znajdzie się inny debil wyciągający ręke, który wzamian otrzyma "pocałuj mnie w dupę".

Świadoma, tego, że to wszystko czasami nie chce dotrzeć. Świadoma tego, że nic się nie zmieni.
"23'

Z poważaniem, nadzwyczaj poważna ja!
2008-10-03 20:48:39 skomentuj (1)